Tytuł: Dary Anioła: Miasto kości
Autor: Cassandra Clare
Stron: 512
Seria: Dary Anioła
Tom: I
Narracja: trzecioosobowa
Wydawnictwo: Wydawnictwo MAG
Opis: Clary jest zwykłą dziewczyną mieszka z mamą, ma wujka Luka i najlepszego przyjaciela Simona. Jednak wszystko się zmienia gdy odkrywa świat Nocnych Łowców. Jej matka zostaje porwana, a ona odkrywa mroczne tajemnice dotyczące jej rodziny.
Cześć,
przepraszam, że wczoraj nie napisałam tego posta, ale nie miałam takiej możliwości, za to 20.07 ukarze się kolejna recenzja.
Nie mogę powiedzieć, że książka mi się nie podobała, moim zdaniem jest bardzo fajna, a pani Clare wykreowała niesamowity świat.
Jednym z pozytywnych aspektów tej książki jest fakt iż jest ona oryginalna: występuje w niej wiele osobliwych i jedynych w swoim rodzaju postaci i wyjątkowy pomysł.
Warto również podkreślić, że nie mamy kiedy się nudzić, ponieważ akcja jest wartka. Jednym słowem, każda strona jest ważna, ponieważ nie wiesz co może cię zaskoczyć na kolejnych kartach powieści.
Moją ulubioną postacią jest... i tu mam problem, ale chyba Clary. Jest zdecydowana i odważna, choć ma wady: myśli, że jest brzydka (a jest ładna), ale to właściwie nie jest jakaś nie wiadomo jaka wada, hmm wad to złe słowo raczej błąd (moim zdaniem) w wykreowanej postaci, ma wiele umiejętności (pani doskonała), szara myszka stała się kimś ważnym (popularny zabieg w większości młodzieżówek). Mimo wszystko i tak Clary jest FAJNA.
Ocena:
★★★★★★☆☆☆☆
